Wycieczka autokarowa do Budapesztu

Autokarem do Budapesztu

02.04. – 05.04.2009r.

Dzień 1.Czwartek – 2 kwietnia.

Wiosna do nas nie chce zawitać więc na jej poszukiwania wyruszyliśmy do bratanków – do Budapesztu. Dwudziestu cyklistów i naszych sympatyków wsiadło rankiem 2 kwietnia do busa i odjechało w kierunku granicy w Korbelowie. Busa pewnie prowadzi pan Bogdan, a sympatyczna pilot pani Halinka opowiada o mijanych ciekawostkach. W Beskidach małe zaskoczenie, na granicy zwały śniegu i mróz. Szybko więc podążamy dalej. Po dwóch godzinach wspinamy się na kolejna przełęcz – Donovaly, gdzie śniegu jeszcze więcej, a na stokach widać narciarzy i pracujące ratraki. Wszystko to w pięknym kwietniowym słońcu. Zjeżdżamy z ośnieżonej przełęczy, a z każdym kilometrem coraz więcej zieleni i ukwieconych drzew. Około 14.00 docieramy do Budapesztu i z marszu zwiedzamy najpierw Wzgórze Zamkowe, najbardziej reprezentacyjne miejsce w Budzie i całym Budapeszcie. Spacerkiem obchodzimy wspaniale zachowane stare budowle od Zamku po Kościół Macieja i Basztę Rybacką, o których pani Halinka nam opowiada. Następnie przenosimy się na Wzgórze Gelerta, najbardziej chyba charakterystyczny punkt miasta. Oglądamy Cytadelę i monumentalną Statuę Wolności. Podziwiamy niezapomnianą panoramę Budapesztu, a wspaniała pogoda pozwala dojrzeć dużo. Po duchowych doznaniach jedziemy na kolację do położonego tuż obok Góry Gelerta hotelu Ventura. Hotel pozostaje naszą bazą przez 4 dni pobytu w Budapeszcie.

Dzień 2.Piątek – 3 kwietnia.

Drugi dzień pobytu rozpoczynamy od zwiedzania miasteczka Szentendre. Zaraz po śniadaniu jedziemy do tego oddalonego o 25 km od Budapesztu uroczego miasteczka. Jedziemy wzdłuż Dunaju, podziwiamy więc mosty łączące Peszt i Budę, ruiny rzymskiej osady Aquincum, zielone wzgórza Budy i równinny Peszt po drugiej stronie Dunaju. Szentendre to stare miasteczko zamieszkiwane kiedyś przez Serbów, Niemców, Słowaków i oczywiście Węgrów. Dziś to mekka artystów. Tu mieszkają głównie malarze i rzeźbiarze, tu pracują i w rozlicznych galeriach wystawiają swoje prace. W Szentendre znajduje się kilka kościołów katolickich i prawosławnych, cerkiew i najstarszy na Węgrzech zegar słoneczny. Można zwiedzić jedyne na Węgrzech Muzeum Wina i jedyne na świecie Muzeum Marcepanu. Za miastem znajduje się największy węgierski skansen – Muzeum Wsi. Na zakończenie spaceru po mieście posilamy się smacznym langoszem – węgierskim przysmakiem i wracamy do Budapesztu na Wyspę Małgorzaty. To oaza ciszy i spokoju w samym centrum miasta. Autobus zostawiamy na parkingu, a my wędrujemy po alejkach wyspy słuchając opowieści pani Halinki. Oglądamy Grającą Studnię, wysoką Wieżę Ciśnień, kąpielisko Palatinus, Ogródek Japoński i Ogród Różany. Dwa ostatnie obiekty nie wyglądają jeszcze zbyt efektownie ale za parę tygodni będzie tu jak w bajce.

Zrelaksowani pobytem na wyspie jedziemy do Pesztu. Nasz cel to Katedra św. Stefana i centrum miasta z uliczką Vaci. Zaczynamy od Katedry Św. Stefana, największego kościoła w Budapeszcie. Zwiedzamy jego ogromne wnętrze i windą wjeżdżamy na platformę widokową aby, tym razem od strony Pesztu, zobaczyć wspaniałą panoramę Budapesztu. Bazylika była budowana blisko 100 lat. Jej kopuła liczy 96 metrów (podobnie jak Parlamentu) a w jednej z wież znajduje się największy na Węgrzech dzwon, którego waga wynosi 9 ton. W świątyni jest przechowywana relikwia; prawa ręka króla Stefana, a w skarbcu dewocjonalia z XIX wieku.

Przed spacerem ulicą Vaci posilamy się kolejnym węgierskim przysmakiem – plackiem ziemniaczanym. Wieczorem wracamy na kolejną pyszną kolację do hotelu.

Dzień 3.Sobota – 4 kwietnia.

Po dwóch intensywnych dniach zwiedzania, dziś relaks. Po śniadaniu jedziemy do położonego nieopodal oceanarium położonego na terenie Kompleksu Handlowego Campona. Oceanarium – Tropikarium powstało w 2000 r. i jest największym tego rodzaju obiektem w tej części Europy. Godzinny spacer wśród tropikalnej fauny i flory robi duże wrażenie. Szczególnie rekiny i małe, kolorowe, tropikalne rybki przykuwają wzrok zwiedzających. Po wyjściu można odwiedzić sklep z artykułami tematycznie związanymi z oceanarium. Można też bez końca wędrować po ogromnym centrum handlowym. Przed nami jednak inne atrakcje. Jedziemy na Plac Bohaterów. Wszystko co wokół Placu zbudowano nawiązuje do obchodów tysiąclecia Państwa Węgierskiego, które obchodzono w 1896. Plac Bohaterów jest największym placem w Budapeszcie. W jego centrum stoi monumentalny Pomnik Millenium z postacią archanioła Gabriela i statuami królów i bohaterów węgierskich. Również metro dochodzące do placu powstało w 1896 roku i jest najstarszym metrem na kontynencie europejskim. Po obu stronach Placu stoją muzea, nieco w głębi wesołe miasteczko, zoo, cyrk i jezioro. Wszystko okala Lasek Miejski. Tuż za Placem Bohaterów usytuowany jest kompleks Basenów Leczniczych Szecheniego. Termy pochodzące z końca XIX wieku należą do największych atrakcji Budapesztu. Tu spędzamy popołudnie. Można wybierać w basenach otwartych – na wolnym powietrzu, można się wygrzewać w bardzo gorących termach pod dachem, można wreszcie korzystać z sauny i opalać się obok basenów. A wszystko to w otoczeniu przepięknej architektury – różnorodnych rzeźb i kolumnad. To nie wszystkie atrakcje jakie czekały nas tego dnia. Na kolacje jedziemy na drugi koniec Budapeszty – na przedmieście miasta do starej Megyeri Csarda. Gospoda pochodzi z końca XVII wieku i oferuje bogaty program folklorystyczny

Przy węgierskiej muzyce spożywamy kolację, oglądamy stare tańce i węgierskie zwyczaje. Sami próbujemy tańczyć i śpiewać po węgiersku, co po każdej wypitej lampce wydaje się łatwiejsze. Nasze taneczne ”osiągnięcia” najlepiej oglądnąć w galerii zdjęć z całego pobytu na wycieczce.

W czasie powrotu do hotelu podziwiamy „Budapeszt nocą” i kończymy „bardzo pracowity” dzień.

Dzień 4.Niedziela – 5 kwietnia.

Wszystko co dobre szybko się kończy. Czas na powrót. Żegnamy się z hotelem Ventura, żegnamy się z Budapesztem. Szybko i sprawnie przejeżdżamy przez puste w niedzielny poranek miasto. Jeszcze raz jedziemy znaną już trasą: wzdłuż Dunaju, przez Szentendre do Esztergomu. To ostatni punkt pobytu na Węgrzech. Esztergom to po polsku Ostrzyhom, miasto oddalone o 50 km od Budapesztu. To jedno z najstarszych węgierskich miast. To miejsce koronacji św. Stefana. Tu znajduje się największa na Węgrzech bazylika. Ostrzyhom nazywany jest Węgierskim Watykanem. Zaraz po przyjeździe na parking przesiadamy się do ciuchci na kółkach, która wiezie nas po węgierskim Esztergomie i słowackim Szturowie. Potem zwiedzamy miasteczko i bazylikę. Pełni wrażeń ruszamy w drogę powrotną. Po drodze na krótko zatrzymujemy się w Orawskim Podzamoku i wieczorem jesteśmy w Przecieszynie.

Organizator Towarzystwo Turystyki Rowerowej „CYKLISTA” dziękuje serdecznie pilotce pani Halinie i kierowcy panu Bogdanowi za sprawne poprowadzenie wycieczki i uczestnikom za świetną atmosferę na wycieczce.

Zapraszamy na następne nasze wycieczki i imprezy rowerowe. Podobną wycieczkę do Budapesztu lub w inny rejon Węgier planujemy na jesień 2009 r. Serdecznie zapraszamy.

w górę

Ten wpis opublikowano dnia piątek, 10 Kwiecień 2009 o godz. 10:24 Możesz śledzić komentarze tego wpisu przy pomocy kanału RSS 2.0. Komentowanie i pingowanie zostały wyłączone.

Komentowanie wyłączone.