Rajd Kęty
Rajd do Kęt – z deszczu nici, za to same perełki! Ostatnia niedziela znów pokazała, że rowerowe wypady w dobrym towarzystwie mają swój niepowtarzalny klimat. Tym razem celem naszego rajdu były Kęty i...
Rajd do Kęt – z deszczu nici, za to same perełki!
Ostatnia niedziela znów pokazała, że rowerowe wypady w dobrym towarzystwie mają swój niepowtarzalny klimat. Tym razem celem naszego rajdu były Kęty i odbywający się tam jarmark staroci oraz używanych samochodów. Ale zanim dotarliśmy do celu, pierwszym przystankiem była Izba Regionalna w Osieku – zbiory jak zawsze z duszą, a oprowadzał nas sam gospodarz miejsca i zarazem nasz prezes – Marian Kocemba. Kto nie był, niech żałuje!
O godzinie 9:30 ruszyliśmy dalej w stronę Kęt. Pogoda? Miał być deszcz… ale jak zwykle rowerzyści przynieśli słońce. Idealne warunki – ani gorąco, ani chłodno, za to z dużą szansą na podziwianie tego, co najlepsze.
A było na co patrzeć! Na jarmarku można było się poczuć jak w podróży w czasie – prawdziwe motoryzacyjne rarytasy: elegancki chevrolet z lat międzywojennych, zachwycająco zadbana Warszawa Garbus, a do tego legendarne Nysy z lat 60-tych. Człowiek miał ochotę zostawić rower i wsiąść za kierownicę! (Spokojnie, nikt nie zdradził jednośladu.)
Humory dopisały, tempo było rekreacyjne, a atmosfera – jak zawsze znakomita. Dziękujemy wszystkim uczestnikom za obecność i zapraszamy na kolejne rajdy. Jeśli jeszcze się wahasz – nie ma co zwlekać! Z nami każda niedziela może być przygodą.





